Stosuję Intermitten fasting (if)* od wielu miesięcy i jestem zadowolony z efektów (>> poczytaj jak to się zaczęło ).

Cieszę się wynikami, zwłaszcza, że nie jest to jakaś hardcorowa wersja. W skrócie wygląda to tak:

  • dzielę dobę na dwie części, kiedy jem co chcę i kiedy nie spożywam kalorii w ogóle.
  • podział może być różny, zależnie od preferencji, tolerancji, przyzwyczajenia, ważne by pościć przynajmniej 16 godzin w ciągu doby. Może być to podział 16/8, 18/6, a nawet 20/4. Odmiany tych postów (IF) omówię w innym poście… wpisie.
  • trzymam się tego postu 5 dni w tygodniu, natomiast w weekendy już nie. Robię tak z dwu powodów. Raz, że inaczej się nie da z małymi dziećmi w okół siebie. Dwa, by w cyklu tygodnia różnicować ilość spożywanych kalorii. Pięć dni raczej z deficytem, dwa na weekendowym plusie. Dzięki temu ponoć nie obniży się metabolizm, a organizm nie dostosuje się do zaniżonego progu kalorycznego.
  • jak poszczę, to dużo piję płynów. Kawa obniża łaknienie, tak samo herbata. Woda wypełnia, więc także pomaga. Do wody dodaję nieco soli himalajskiej, ponoć ma więcej minerałów – chodzi o dostarczanie ciału elektrolitów.
  • czasem w przypływie chęci bycia jeszcze bardziej fit, zaszaleję i dodaję do wody nieco octu jabłkowego**. Pomaga on ponoć na wszystko oprócz naiwności, ale wówczas woda ma mocno specyficzny smak, delikatnie rzecz ujmując. Poczytajcie o jego wpływie i dawkowaniu, bo ponoć świetny, ale nie można go pić bez rozcieńczenia.
  • o post najłatwiej mi w nocy, jak śpię i w pracy, jak nie mam czasu na jedzenie. Wychodzi akurat 16-18h.
  • wiele osób wybiera inny przedział czasowy, np. rano opuszczają wczesne śniadanie, a zaczynają od drugiego, około 10-11 rano. Potem jedzą lunch, obiad i wczesną kolację, tak by nie jeść po 18:00. Zapewne tak zdrowiej, ale lepiej się czuję, jak mogę coś zjeść późno wieczorem. Na lunch i tak nie mam czasu. Inne rozwiązania IF opiszę i innym miejscu
  • jako ostatnie przekąski wieczorem staram się wybierać rzeczy o małej ilości węglowodanów. Dzięki temu ciało ponoć szybciej przestawia się na pozyskiwanie energii z tłuszczyku. Mniej glikogenu zgromadzimy w wątrobie i mięśniach (czy jakoś tak).
  • po wykorzystaniu glikogenu, czyli po 12-16h postu, ciało korzysta z sadełka. Dodatkowo zaczyna zachodzić proces autofagii*** – coś w rodzaju recyklingu słabszych i uszkodzonych komórek ciała. Ma to pomagać na wiele naszych przypadłości. Normalnie nie zachodzi, bo w dzisiejszych czasach non stop coś jemy. Nie jest to ściema, bo w 2016 roku jakiś Japończyk dostał za opisanie tego procesu nagrodę Nobla****.

Przez dwa miesiące stosowałem się do właśnie takich zasad 5 dni w tygodniu. Przez pozostałe 2 jadłem jak chciałem. W efekcie schudłem prawie 10% swojej wagi ciała, czyli z 97 kg na 89 kg.
W tym okresie prawie nie ćwiczyłem.
Moja praca jest głównie siedząca – albo w biurze, albo w samochodzie. Wieczorem także siedzę przed komputerem. Kilka razy w tygodniu wykonywałem jakieś lekkie ćwiczenia, może dziesięć, piętnaście minut, gdzie próbowałem robić kilkanaście pompek, przysiadów, czy pajacyków. Nic specjalnego, jednak im byłem chudszy, tym łatwiej mi to przychodziło – spora satysfakcja.

Dodatkowo, coraz częściej i chętniej myślałem o zapisaniu się na siłownię.
O tym jak trenuję, przeczytasz w innym miejscu (tu gdzieś będzie link, bo jeszcze nie spisałem tego).

disclaimer (uwaga): praktyki autora tego artykułu, 
czyli moje, działają na mnie, jestem z efektów zadowolony. 
Opisuję je jedynie w celach edukacyjnych. 
Nie jestem lekarzem, ani wróżką, by wiedzieć, 
czy u ciebie IF także będzie dobry. 
Nie namawiam do naśladowania, a jeśli się na takowe zdecydujesz, 
robisz to na własną odpowiedzialność. 
Skonsultuj plany ze swoim lekarzem.

Tomasz Pierzycki.

* Intermittent fasting (w skrócie IF) to sposób odżywiania, który polega na przyjmowaniu pokarmu tylko przez określony czas w ciągu doby lub tygodnia, przez resztę czasu celowo wstrzymujemy się od jedzenia. Fabryka Siły
** Ocet jabłkowy ma działanie przeciwbakteryjne, obniża poziom glukozy we krwi, wpływa korzystnie na układ krążenia i może pomagać w odchudzaniu. Ocet jabłkowy: właściwości lecznicze – PoradnikZdrowie.pl
*** Autofagia, inaczej autofagocytoza – biologiczny proces kataboliczny polegający na kontrolowanym rozkładzie przez komórkę cząsteczek chemicznych, fragmentów komórki i organelli komórkowych. Autofagia jest procesem wysoce konserwatywnym i występuje u wszystkich eukariontów, od drożdży do organizmów ssaków i człowieka. Wikipedia
**** the 2016 Nobel Prize in Physiology or Medicine to Japanese researcher Yoshinori Ohsumi.