Jestem Tomek, ojciec, fotograf sportowy, kiedyś zapalony sportowiec, obecnie bardziej teoretyk. O czym będę pisał? W tym krótkim opowiadaniu, by pokazać kontekst, muszę cofnąć się o kilkanaście lat wstecz.

Ciągle wspominałem i wspominam czasy swojej młodości. Miałem dwadzieścia kilka lat, a dieta nie była problemem bo wszystko co zjadłem, momentalnie przepalałem podczas treningów. Mogłem trenować wielokrotnie w czasie tygodnia, przez wiele godzin na raz. Wyglądałem świetnie, czułem się świetnie… no ale to było dawno temu.

Od kilku lat bezskutecznie starałem się powrócić do jakiejkolwiek formy. Fizycznie i mentalnie. Ciągle coś stało na przeszkodzie. Po dwu krokach w przód, cofałem się o trzy. Łapałem kontuzję, zaczynałem chorować, czy najzwyklej na świecie “nie miałem” czasu o siebie zadbać.
Sądzę, że możesz być w podobnej sytuacji jak ja. Tęsknisz za swoją lepszą wersją, jednak wiele się zmieniło, stare nawyki nie działają, a wręcz szkodzą.
Przez lata ciało się zmienia, czas to zauważyć. Zatem podejście do budowania formy także musi ulec zmianie.
Od jakiegoś czasu pracuję nad sobą w nowy sposób i sądzę, że mam interesujące rezultaty.

oczywiście pas nie mój, lecz mistrza FEN Tomasza Sarary

Stąd pomysł na bloga.
Może właśnie dzięki temu, co jestem w stanie osiągnąć teraz, sam zyskasz inspirację, by spróbować. Metody, które u mnie się sprawdzają, może także zadziałają właśnie u ciebie. Pokażę ci co zmieniłem, co stosuję, co się u mnie sprawdza, a co raczej nie.

Dodatkowo, chciałbym cię zainteresować fotografią, sportami walki i innymi rzeczami, które mnie pasjonują. Nic na siłę, ale słowem 😉

UWAGA! Nie jestem trenerem, nie jestem dietetykiem, ani lekarzem. Gdy będziesz się mną inspirował, robisz to na własną odpowiedzialność. Staramy się nie zrobić sobie krzywdy, ale zwłaszcza jeśli masz jakieś problemy zdrowotne albo wątpliwości, skonsultuj się zawczasu z lekarzem.

Praca nad sobą to projektowanie i konstruowanie siebie poprzez pozyskiwane umiejętności i nawyki, które budujemy w życiu codziennym. To wiele różnych rzeczy, nie tylko trening i jedzenie, zatem nie będzie to blog stricte fitnessowy i o odchudzaniu. Będzie o pracy nad sobą, o nowych umiejętnościach, o pasjach, o marzeniach, o pięknie wszelakim.

Zapraszam do czytania,
Tomasz Pierzycki.